0
SPRZEDANYCH BILETÓW

NAGRODY SPECJALNE DLA ODDZIAŁÓW

null

10 biletów - jedna darmowa wejściówka dla oddziału.

null

25 biletów - kolejna darmowa wejściówka dla oddziału.

null

35 biletów - żołd na start

Jeżeli 35 osób które kupi bilety zadeklaruję przynależność do danego oddziału, wszyscy jego członkowie otrzymują na fabularną walutę w ilości wystarczającej na zakupienie obiadu w karczmie na start gry.


Czym jest Battle Quest?

POBIERZ

6 zasad


#1 Play for fun

#2 Play for real

#3 Play for yourself

#4 Play for war

#5 Play for safety

#6 Play for epicness


FRAKCJE


DOWÓDCA

Dominika Kornecka

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Dom Uciech to miejsce, w którym na znaczeniu tracą waśnie i spory. Tu znaczenie ma tylko to, czy starczy nocy na wszystkie przyjemności, które przybytek ma w ofercie. Woń kadzideł, olejków do masażu i orientalnego tytoniu tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca i sprawią, że wszyscy choć na chwilę zapominamy o wiszącym w powietrzu konflikcie.

Szukamy osób otwartych i asertywnych, ze względu na specyfikę oddziału, także Panów! Osoby nieśmiałe i zamknięte mogą sobie nie poradzić z odgrywaniem flirtu, a chcemy, żeby grane wątki były dla wszystkich komfortowe.

Nie chcesz grać kurtyzany, ale tańczysz, śpiewasz, masz inne umiejętności artystyczne lub ciekawy pomysł na postać? Odezwij się! Dom Uciech to naprawdę szeroka oferta – przywitamy Cię z otwartymi ramionami!

Przede wszystkim wygodny i komfortowy. Idealny strój kurtyzany to koszula, gorset, pantalony oraz dowolne dodatki. Makijaż wyrazisty, fryzura adekwatna. W zależności od okoliczności przyodziewamy suknie, lepiej także mieć ze sobą strój nadający się do gry późnym wieczorem w obozowisku. Ostatecznie jednak to, w jakim stroju grasz większość czasu pozostaje kwestią indywidualną. Jest duża szansa, że już masz większość elementów potrzebnych do stroju! Napisz do mnie, pomogę Ci go skompletować!


DOWÓDCA

Marcin Szurpicki

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

"Nam bić się nie kazano,

spojrzałem na pole,

Aaaa mam to gdzieś - pitolę".

Grupa Wolnych Kozaków, która postanowiła na czas bliżej nieokreślony przysiąść w gościnnych murach Zwergburga. Może krnąbrni, może i głośni, ale jacy gościnni, a i do bitki chętni! Wystarczy podejść i zainteresować, a może rozmowa i kieliszek, doprowadzą do wspólnego bicia wrogów? Tylko uważaj na sakiewkę. I na rękawy.

Jesteśmy grupą skierowaną do wszystkich tych, którzy nad stanie w szeregu i musztrę cenią sobie wolność i przygodę. Grupa otwarta jest na wszystkich, którzy chcieliby być w rubasznej, głośnej i cynicznej frakcji, nastawionej na granie miedzy sobą i dopiekanie wszystkim dookoła (a i sobie wzajemnie pewnie najbardziej). Jeżeli wiec szukasz ludzi, którzy chcą się pośmiać i przeżyć na Battle Quest dziką zabawę, jeżeli lubisz śpiewać i śmiać się przy ognisku, lubisz grać z grupą i na daną grupę, ale chcesz także podkradać się do wrogów i wyżynać ich po cichu, a w otwartej bitwie biec na spotkanie śmierci u boku sióstr i braci, z którymi przyszło Ci dzielić los (chociaż z nadzieją, że raczej uda się wam kogoś wziąć do niewoli, bez tego patetycznego heroizmu), to grupa dla Ciebie.

Strój lekki, wzorowany na kozackim. Szarawary, koszula, szeroki pas w zupełności wystarczą. Dla bardziej uzbrojonych raczej lekkie przeszywy, kolczugi, może elementy skórzane. Ma być wygodnie, szybko, przewiewnie


DOWÓDCA

Pamela Szczytkowska

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

"Szpital w Zwerburgu to miejsce bólu, cierpienia, ale również spokoju i ukojenia. Niesiemy pomoc rannym, wyrywamy straceńców z objęć Morra, służymy przy pomocy również w przypadku drobnych ran.

Nie jesteśmy jednak cudotwórcami, wszak niezbadane są wyroki Pana Śmierci."

Szpital od zawsze był miejscem pielgrzymek rannych osób. Nie będzie można narzekać na nudę jeśli dookoła toczą się nieustanne bitki i spory z użyciem siły. Przyjdź do nas jeśli nie przeszkadzają Ci wrzaski, trupy, krew, pot i łzy.

Dowolne, jednak w klimacie Warhammerowym. Preferowany kitel z ciemnego materiału/skórki/szata jak u doktora plagi. Strój na zmianę, wszak w szpitalu zawsze jest dużo krwi i można się pobrudzić (no chyba, że chcesz tak wyglądać)! Zbroja i broń niewymagane, ale narzędzia "medyczne" mile widziane (acz jakaś zbroja może przydać się na tych co się będa rzucać w konwulsjach...).


DOWÓDCA

Dominik Szawłowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Jest nas 20 maksymalnie 30. Jesteśmy wyrzutkami, przestępcami, banitami, ludźmi, których imperium przeżuło i wypluło. Nie jesteśmy karnym oddziałem wojskowym, bardziej zbieraniną indywidualności, z których każda ma prawo się wypowiedzieć w ważnych dla grupy sprawach.

Każdy głos jest brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Hersztem jest Pierre Guillard- Primus Inter Pares. Wewnętrzny krąg najbardziej zaufanych stanowią Waniff, Szmer, Franz, Ojciec i Szary Olaf. Rok temu stanęliśmy po stronie Norski i wywalczyliśmy sobie azyl na Północy. Siedliszcze zwane "Faktorią".

Kolejna, wyniszczająca wojna z Ostlandem nie jest nam na rękę, dlatego tym razem postanowiliśmy stanąć z boku. I tak przybyliśmy to Zwergburga...

Atmosfera zbójeckiej bandy. Położymy nacisk na odgrywanie postaci oraz interakcje między nimi. Zaplanujemy questy fabularne skrojone pod poszczególne postaci lub grupy postaci.W naszej frakcji dobrze będą się czuli wszyscy ci, którzy nie lubią słuchać rozkazów, u których wojskowy dryl wywołuje odruch wymiotny. Wszyscy ci, którzy zechcą stać się częścią zbójeckiej bandy, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Nie będą się czuli dobrze ci, którzy chcą znaleźć się w prawdziwym oddziale wojskowym- Bękarci Imperium to nie miejsce dla nich. Nie będzie musztry, porannych ćwiczeń oraz wrzasków oficerów. Jesteśmy Demokracją:)

W zasadzie dowolne, byleby zachowywały klimat Warhammera. Różne pancerze, broń, wszak to zbieranina wyrzutków.


DOWÓDCA

Michał Lewandowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Herrimaults, znani również jako "Bezimienni", "Władcy bez koron" czy też w mniej pochlebnych kręgach - "Dorsze", to kierujący się kodeksem honorowym bretońscy brygandzi i niejednokrotnie byli szlachcice i szpiegmistrzowie.

Bohaterowie ludowych powieści, niosący chłopom sprawiedliwość, kiedy prawo zawiedzie. Pomocne, dyskretne dłonie, dla których żadną ujmą jest odjąć zbytku bogatemu, aby wykarmić głodujących.

Lekko awanturniczy tryb życia zasilany bagietkami i dyskusjami o latrynach brzmi jak dobry plan? Zawsze chciałeś uczestniczyć w epickiej bretońskiej ofensywie, uciekając brawurowo przez las? Ekipa łotrów o dobrych sercach, wolna od społecznych podziałów to właśnie my. Od niesienia ratunku maluczkim, przez trudne wybory, aż do pogodnych dyskusji przy winie o granicach prawa i wolności.

Jeżeli chcesz pograć tak, aby nie być przywiązanym do jednego zestawu zachowań i chcesz spróbować wszystkiego, co Battle Quest ma do zaoferowania - Dawid i ja dołożymy starań, aby Ci w tym pomóc. Wszystko to z ciężkim akcentem i nadmiarem makaronizmów!

Jeżeli pasowałbyś do drużyny Robina z Locksley, z pewnością przyjmiemy Cię przy naszym ognisku. Bryganci to różnorodna zgraja, pozbawiona spójnych oznaczeń. Nasza podstawa to strój pseudo-historyczny zgodny z kanonem Warhammera.


DOWÓDCA

Jakub Krassowski

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Karczma. Prawdziwa. Z jedzeniem, piciem, muzyką na żywo, pijatykami.

to będą cztery dni ciężkiej, intensywnej pracy w świetnej atmosferze, przepełnione wdzięcznością wszystkich nakarmionych graczy. Wokół karczmy toczy się życie całego Zwergburga!

Podstawowy strój średniowieczny/stylizowany, gotowość na poplamienie stroju, koniecznie koszule/giezła na zmianę, bo będziemy się pocić!


DOWÓDCA

Marcin Woźniak

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

"Tam gdzie leje się krew, leje się też wino" – Don Padrino.

Nie cierpię przemocy, jestem biznesmenem, a krew to duży wydatek. Dlatego zdecydowałem się handlować winem - tak jak mój ojciec i jego ojciec przed nim. Jesteśmy skromną organizacją, łączy nas przywiązanie do wartości takich jak Rodzina, szacunek i lojalność. Znani jesteśmy zarówno w całej Tilei, jaki i poza jej granicami. Wbrew podłym plotkom, parszywym stereotypom i perfidnym oskarżeniom ludzi bez honoru nie mamy żadnych związków z przestępczością zorganizowaną. Każdy żywy strażnik w Verezzo z przyjemnością zaświadczy o naszej niewinności.

Czy wspomniałem o tym, że handlujemy winem?

Jeżeli walka w polu w pełnym słońcu w ciężkiej i niewygodnej zbroi nie należy do Twoich ulubionych zajęć, kąpanie się w krwi wrogów nie zastępuje Ci balii z wodą, a kolor czerwony kojarzy ci się głównie z winem - ta grupa jest dla Ciebie.

Pamiętajcie, że jesteśmy familią i nie ufamy obcym.

Pozwalamy na dużą dowolność, stroje dopasowane do klimatu Warhammera. Ważne jest aby w stroju pojawiał się akcent czerwieni i żółci.


DOWÓDCA

Dominik Jędrys

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Pod nazwą Raubritterzy ze Zwergburga kryje się szlachecki ród Blutkreit. Owa rodzina trudni się mało szlachetnymi rzemiosłami takimi jak - rozboje, szantaże, porwania, wymuszenia, gwałty, intrygi, napaści lub też szynkowanie rozwodnionego piwska.

Do naszego rodu może dołączyć każdy. Zarówno osoby nastawione na ciekawy role-playing i fabułę opartą na relacjach jak i ludzie nastawieni stricte na walkę. U nas znajdzie się miejsce zarówno dla dam dworu, bardów i kapłanów jak i też oprychów spod ciemnej gwiazdy.

Preferujemy stroje quasi historyczne utrzymane w klimacie Warhammera.


DOWÓDCA

Amadeusz Janiak

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Ave Sigmar! Ave Magnus! Czwarty Regiment to dumny trzon armii Ostlandu. To na naszych barkach spoczywa ciężar obrony ojczyzny przed barbarzyńcami z Norski. Tworzymy zorganizowaną jednostkę wojskową, w której skład wchodzi ciężka i lekka piechota. Stawiamy przede wszystkim na klimat i jak najwierniejsze odwzorowanie uniwersum Warhammera a konkretnie piechoty Imperium.

Jako główny trzon armii Ostlandu jesteśmy tym co stoi między cywilizacją a chaosem. Jesteśmy zorganizowaną i wykwalifikowaną jednostką która na polu bitwy uderza z siłą i prędkością Ghal Maraz. Taktyką i militarną wyższością naszej formacji rozbijemy bezładną hałastrę z północy. Słowami Magnusa Pobożnego: "Trzy rzeczy czynią Imperium wielkim - Wiara Stal i Proch" i żadnej z nich w IV regimencie Ostalndu nie zabraknie. Płomienne liturgie kapłana Sigmara oraz nasze wojenne pieśni zagrzeją do boju serce każdego rekruta.

Kiedy jednak na horyzoncie wroga nie widać radośnie wznosimy kufle i głosy w rytm żołnierskich pieśni, przygrywając w kości i karty. Organizowane w ramach życia obozowego nabożeństwa dają niepowtarzalny klimat imperialnej wiary i patriotyzmu. Z kolei liczne treningi i musztry, kształtując różnicę między zdyscyplinowaną armią Imperium Sigmara a tileańskimi pastuchami, pozwolą utrzymać w ryzach pęczniejące od piwa brzuchy. Od naszych żołnierzy oczekujemy udziału w treningach i manewrach, pamiętajcie jednak, nikt tutaj nie jest Achillesem. Od tężyzny fizycznej ważniejsza jest dyscyplina, zapał i chęć walki.

Popularne MITY o IVtym i Imperium:

Imperium to tylko ciągły dryl i musztry, nie ma miejsca na wyluzowanie i klimacenie. Oczywiście dbamy o odpowiedni trening dla żołnierzy ale mimo wszystko większość czasu spędzamy śpiewając, modląc się, przegrywając żołd w karty i kości oraz pijąc wyśm… no cóż ostlandzkie wino. Gramy raczej rozlazłe wojsko niż super elitarną piechotę Imperium.

W Imperium oficerowie ciągle będą mi rozkazywać i mówić co mam robić. Oczywiście będą oficerowie i będą rozkazy. Jednak zawsze możesz stwierdzić, że masz ochotę pójść sobie do miasta się napić albo poszukać itemków po lesie, wystarczy rozwiązać sprawę klimatycznie, dać jakąś wymówkę oficerowi albo załatwić sobie przepustkę u kwatermistrza. Jak dasz sygnał, że chcesz więcej luzu to gwarantujemy ci, że nikt tego nie zignoruje.

Od naszych członków wymagamy:

strojów w kolorystyce Ostlandu albo Averlandu,

strojów silnie osadzonych w stylistyce armii Imperium z Warhammera (bufki, nogawice, krzykliwe zestawienia, pióra, berety, kapelusze, purity seale),

minimum zaangażowania w manewry i spotkania regimentu (czemu by nie mieć kilku małych BQ w roku?).

Popularne MITY o strojach i wyposażeniu w IV-tym i Imperium:

Do walki w IVtym trzeba się zakuwać w zbroje. Zachęcamy do kupna hełmu z przyczyn bezpieczeństwa. Co do reszty opancerzenia to absolutnie nie ma takiego wymogu. Gramy oddział liniowej piechoty a nie Reiksguard. Wyglądało by to wręcz nienaturalnie jakby każdy z nas łaził w zbroi płytowej.

Na strój do Imperium trzeba wydać fortunę. Owszem IV-ty dość duże wymagania strojowe, mimo to mamy wiele przykładów wśród naszych żołnierzy na to, że da się zrobić dobry, budżetowy strój do Imperium. Oczywiście będzie to wymagało pewnej dozy zaangażowania. W tej kwestii służymy wszelką pomocą merytoryczną.


DOWÓDCA

Paweł Jasiński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

W bitwie jesteśmy ciężkozbrojną, zdyscyplinowaną piechotą najemną walczącą w zwartym szyku. W obozie, jesteśmy najgłośniejszą i najbardziej niesforną tileańską (czyli włoską) bandą łajdaków jaką możesz sobie wyobrazić. Ochotnicy powinni być w stanie grać zarówno rozlazłych, leniwych makaroniarzy, jak i zdyscyplinowaną, ciężką, najlepszą w Starym Świecie piechotę.

W skład Compagnii wchodzi też Escuadrón Estaliano, czyli pododdział estalijskich (hiszpańskich) szermierzy, harcowników i innych specjalistów od brudnej roboty, wina, śpiewu i flamenco.

Śledźcie nasze ogłoszenia na Facebooku (na grupie Battle Quest - Karczma u Kenigera). Tam regularnie informujemy o wakatach na konkretnych żołnierzy, specjalistów i cywili, których potrzebuje Compagnia.

Do Compagnii przyjmujemy osoby płci obojga, w których żyłach płynie gorąca krew, którzy kochają złoto, wino, żarcie (podkreślamy: złoto, wino, żarcie) i dobrą zabawę oraz są gotowi gestykulować, kłócić się, godzić, płakać, histeryzować i soczyście kląć po tileańsku (włosku)! Jeśli chcesz iść do bitwy dopiero po sjeście, lubisz dramaty z oper mydlanych, a barwne życie obozowe i relacje z innymi członkami kompanii są dla ciebie równie ważne, co bitwa, Compagnia di Farabutti jest miejscem dla Ciebie. Wystarczy, że będziesz słuchać się w absolutnie wszystkim właścicielki oddziału, Donny Francesci. Będziemy Tobą zainteresowani zwłaszcza, jeśli posiadasz unikalne zdolności, niekoniecznie bojowe (np. umiesz malować, grać na instrumencie, śpiewać albo tańczyć tańce włoskie i hiszpańskie).

Organizujemy własne aktywności obozowe: robimy sjesty, gotujemy we włoskim stylu, robimy rodzinne awantury, przeprowadzamy rytuały ku czci bogini Myrmidii, podrywamy miejscowe piękności i przystojniaków, śpiewamy piosenki, pojedynkujemy się o swój honor. Chcemy nawet zorganizować mecz tileańskiej piłki nożnej i pojedynek taneczny z Estalijczykami (pizzica kontra flamenco!).

Jedynym wyjątkiem od naszego lekkodusznego podejścia są zadania bojowe - oczekujemy 100% dyscypliny, wykonywania rozkazów, trzymania się w formacji i walki do ostatniego człowieka. W końcu to za to nam płacą.

Jako kompania najemna, nie mamy jednolitego umundurowania. Absolutnym minimum (do obozu) jest biała koszula, renesansowy beret (zalecana czerwień i biel), dobrej jakości nogawice lub spodnie, i przyzwoite buty stylizowane na historyczne.

Dla pań może to być renesansowa (lub stylizowana) spódnica lub sukienka. Wszystkie elementy najlepiej z naturalnych tkanin (len, wełna). Barwy Compagnii to czerwony i biały, więc zalecamy elementy ubioru w tych kolorach (elementy wystarczą - nie musi być cały strój).

Unikamy wyglądu w stylu D&D albo podobnego fantasy. Jeśli chcesz z nami iść do bitwy, wymagamy noszenia hełmu (polecamy hełm sekretny, który jest tani i może być noszony pod beretem). Zalecamy też noszenie przeszywanicy lub podobnego stroju ochronnego. Zależnie od roli w formacji, będziesz potrzebować tarczy i miecza, długiej broni dwuręcznej (przynajmniej 140 cm) lub miecza i kuszy - część broni da się wynająć od organizatorów larpa.


DOWÓDCA

Joanna Gołowczyńska

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Zajmujemy się rozpoznaniem (zwiad etc) dla sił Imperium! Musimy być cały czas w ruchu, czujni, skryci. Jesteśmy wsparciem, jednak kto powiedział, że siły wspierające nie może walczyć? Pilnujemy, żeby nasi sojusznicy czuli się w terenie bezpiecznie.

Potrzebujemy osób lubiących atakowanie z zaskoczenia, skryte działania i zakradanie się w ciemnościach. Tych nielicznych, którzy chcą gry całodobowej, którzy nie będą narzekać (za bardzo) na warunki polowe i spanie po krzakach. Będziemy też duuuużo uciekać.

Elementem wspólnym będą opaski (białe na noc i kolorowe na dzień) z herbem oddziału na ramię, krótkie, poszarpane zielone peleryny i kaptury. Wspólnym elementem mają być oczywiście również pióra, piórka, pióreczka. Poza tym: jednolite koszule i spodnie.


DOWÓDCA

Jakub Miernecki

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Walczyliśmy w ostatniej bitwie, a po chwalebnym zwycięstwie w oddali ujrzeliśmy kapłana Ursuuna z Armii Północ, któremu towarzyszyła jakaś śmierdząca zgraja, która potrzebowała silnej ręki. Posłaliśmy więc po najlepszych dowódców jakich znaliśmy i kazaliśmy im w drodze prowadzić zaciąg w całym znanym świecie. Tak powstała Łapa Niedźwiedzia. Każdy z nas stracił coś przez orków, którzy wyruszyli z kapłanami chaosu na wioski i miasta na całym świecie. Teraz pokażemy im ich miejsce i nic nas nie powstrzyma ani Norska ani Imperialny Głównodowodzący. Wiemy czym jest dyscyplina, ale ponad to cenimy nasz honor, a on każe nam walczyć... oczywiście zaraz po zabawie przy ognisku, bo to hańba umierać w smutku, a śmierć nam nie straszna.

Jeżeli szukasz silnej drużyny w której umiejętność pokonania hordy orków jest tak samo cenna jak stanie po baryłce miodu to dołącz i razem z nami splam swoje ostrze czarna krwią chaosu, a gardło przepłukaj przepysznym trunkiem. Chcesz dowiedzieć się czym jest musztra? Śmiało, będziesz ćwiczył. Chcesz jeść gulasz i pić akwawitę patrząc jak inni paradują w słońcu? To leż i się nie męcz, jest dla Ciebie miejsce.

Każdy strój będzie pasował jako, że jesteśmy kompanią najemną to znajdzie się u nas miejsce dla każdego. Od chłopów dbających o posiłki i obóz, przez kapłanów, którzy wraz z nami ruszą spalić wyznawców chaosu aż do ciężko zbrojnych Ostlandczyków, którzy wolą walczyć ramię w ramię z najemnikami zamiast chodzić równo z bębnem.


DOWÓDCA

Jan Wilczyński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

„Parszywa Trzynastka” to Kompania Karna – XIII Oddział Lekkiej Piechoty Imperialnej stworzony z wyselekcjonowanych przez dowódcę ochotników. Skuszeni wizją wolności i anulowania kar w zamian za służbę wojskową zrobią wszystko, by przeżyć wojnę i napisać swą historię na nowo. Za kratami znaleźć można rozbójników, złodziei, morderców, niewygodnych politycznie członków wyższych sfer, biedaków wsadzonych za długi a także prawdziwie niewinnych. Większość nie miała wcześniej styczności z armią. Lekka Piechota przeznaczona jest do zadań pomocniczych - nie stanowi trzonu Armii Imperium, aczkolwiek bojowych zadań nie zabraknie. Nocne Warty, eskortowanie transportu żywności, rozpoznanie, pomoc innym oddziałom, wreszcie chrzest bojowy- udział w bitwach i prawdziwe zasmakowanie żołnierskiej doli.

„Trzynastka” jest oddziałem stworzonym z myślą o początkujących graczach, nie mających wcale lub mających wcześniej niewielką styczność z larpami. Oferujemy pomoc doświadczonego dowództwa, wsparcie przy tworzeniu postaci, stroju i ekwipunku, naukę odgrywania, pełną organizację logistyczną oraz prawdziwą symulację żołnierskiego życia, które wcale nie jest tak nudne, jak mogłoby się to wydawać. Poza standardem wojskowym w postaci musztry, nauki walki, ćwiczenia formacji bojowych i patroli gwarantujemy też klimatyczne wieczory spędzone przy ognisku na pieśniach i opowieściach, od którym cnotliwym damom więdną uszy, wspólne przygotowywanie posiłków i utworzenie prawdziwie bliskiej sobie grupy.

Pakiet startowy zapewnia wam podstawowe wyposażenie w postaci koszuli, spodni, przeszywanicy, miecza oraz miejsca w namiocie. Najważniejszym, w co powinniście się zaopatrzyć we własnym zakresie są wygodne buty, nie psujące za bardzo klimatu gry swoją współczesnością (doradzimy odnośnie wyboru). Przydadzą się klimatyczne dodatki, jak elementy pancerza, płaszcze, pasy, nakrycia głowy, sakiewki czy butelki na wodę – stawiamy na ujednolicenie kolorystyki ograniczając ją do brązów, czerni I ciemnej szarości. Bardzo mile widziane tarcze- znacząco zwiększają szanse przeżycia (jest możliwość odpłatnego wypożyczenia od organizatora) oraz broń długa: halabardy, włócznie. Jako grupa zajmujemy się też organizowaniem tanich hełmów. Mamy też trochę prywatnego sprzętu do bezpłatnego użyczenia w oddziale oraz oferujemy pomoc przy jego tworzeniu.

  • ODDZIAŁ DLA POCZĄTKUJĄCYCH Z PAKIETEM STARTOWYM

DOWÓDCA

Tomasz Stanisław Kmak

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Wolna kompania stanowi posiłkowy oddział imperialny dowodzony przez Reinharta von Kragsburga z Averlandu, składający się z kilku weteranów oraz nowo zwerbowanej milicji. To oddział lekkozbrojnych oraz strzelców, który będzie prowadził głównie taktykę walki szarpanej. Fabularnie jest to oddział świeżo zwerbowanych po drodze i na miejscu ochotników z różnych prowincji Imperium. Do przeprowadzenia zaciągu został wynajęty przez sztab Reinhart von Kragsburg, młody przedstawiciel słynnej rodziny z Averlandu prowadzącej działalność najemniczą.

Gwarantujemy dynamiczne akcje i wspaniały klimat “Empire Militia”, Choć dyscyplina panującą w milicji jest nieco luźniejsza niż w Imperialnych Regimentach, wymagamy niezbędnego w oddziale wojskowym podporządkowania się poleceniom dowódcy.

Wizualnie w przypadku strojów i śladowej ilości pancerza inspirujemy się oddziałem Warhammer free company/ empire militia oraz milicją z końca średniowiecza/renesansu w Europie. Najprawdopodobniej będziemy stanowić wsparcie w postaci harcowników dla regularnych wojsk imperialnych oraz urządzać wszelkiego rodzaju zasadzki oraz brać udział w emocjonujących misjach. Nasza wielobarwna i krzykliwa kompania pomiędzy emocjonujacymi misjami będzie robić wszystko co przystoi Imperialnej Milicji - czyli pić, grać w karty i wszczynać burdy.

Dla kogo jest ta oferta?

Dla mrukliwych Srirlandczyków, dumnych Ostlandczyków, zarozumiałych Reiklandczyków, upartych Nordlaczyków, mściwych Middelandczyków, cwanych Wissenladczyków, praktycznych Hochlandczyków, podejrzyliwych mieszkanców Ostermarku, bogobojnych Talabeclandczyków...oraz tych drani z Averlandu...

Dla ludzi, którym mimo pustej kiesy nie brakuje motywacji i zapału, aby jako dumni obywatele imperium, chwycić za broń i po raz kolejny stanąć do walki w obronie swojego domu.

Czego możesz oczekiwać?

Awanturniczego klimatu prawdziwej Empire Militia.
Wsparcia w wyekwipowaniu się w rozsądnych kosztach.
Dynamicznej i klimatycznej gry.
Powiązań z innymi frakcjami Imperium.
Dla chętnych znajdą się wątki fabularne.
Oddziału przyjaznego dla kompletnie nowych graczy.

Czego oczekujemy?

Chęci współpracy i zdolności do kompromisu.
Zaangażowania tworzenie strojów, dodatków, bezpiecznej broni oraz rekwizytów.
Humoru i dystansu do siebie.
Minimum znajomości uniwersum warhammera (ale i z tym możemy pomóc).

Podstawowym elementem stroju będą buty, spodnie i koszul. Dodatkowo zalecana będzie kamizelka, klimatyczne nakrycie głowy oraz dodatki. Pancerz będzie dozwolony, ale w ilości i postaci odpowiadającej milicji (zbroja płytowa odpada). Ma tu na myśli głównie otwarte hełmy, kamizelki nabijane płytkami, przeszywane bezrękawniki itp. Wierzymy, że można niewielkim kosztem stworzyć ciekawe stylizacje mieszkańców Imperium, które odchodzą od tzw “generic fantasy”.

Uzbrojenie to głównie jednoręczne egzemplarze broni białej z dodatkiem niewielkich tarcz lub broni w drugiej ręce oraz broń strzelecka w postaci łuków, kusz i czarnoprochowców. W wypadku wysokiego zaangażowania i mobilizacji oddział zaopatrzy się w broń drzewcową.

Wymogiem dołączenie jest posiadanie minimum klimatycznego stroju i broni w dniu rozpoczęcia imprezy. Strój może być w dowolnych kolorach landów imperialnych lub kolorystyce oraz formie odpowiadającej niższej warstwie mieszczańskiej.


DOWÓDCA

Patryk Kulpok

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Grupa gorliwie wierzących wyznawców Sigmara Młotodzierżcy.

Grupa nastawiona na aspekty religijne Starego Świata. Jeśli lubisz odgrywać modlitwy, nawracać innych oraz pomagać im schodzić ze złej drogi z powrotem na łono Sigmara to jest to grupa dla ciebie.

Najzwyklejsze szaty przyozdobione pieczęciami oraz litaniami.


DOWÓDCA

Antek Czerwiński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Spieszona chorągiew pancernej jazdy Kislevu to oddział, w którym braterstwo i lojalność są cenione wyżej niż dyscyplina. Trzon drużyny stanowią husarze urodzeni na północnych rubieżach Imperium - to właśnie te niegościnne ziemie są najbardziej narażone na najazdy barbarzyńców z Norski. Ale pod krogulczym sztandarem zgromadzili się również sojusznicy z innych zakątków świata. Łączy ich umiłowanie swoich małych Ojczyzn i poszanowanie dorobku imperialnej cywilizacji. Cywilizacji, która bez wsparcia kislevskich szabel może już wkrótce obrócić się w perzynę.

"Jeżeli słyszysz, że coś gra Ci w duszy i obawiasz się, że to „Hej, Sokoły!”, łapiesz się czasami na podkręcaniu wąsa i łapaniu się za pas w poszukiwaniu szabli, a bardziej niż krnąbrnych parobków nie cierpisz tylko zdrajców Ojczyzny, Rota Krogulca to doskonałe miejsce dla Ciebie!

Na nudę nie będzie czasu - dzień w naszym oddziale będzie wypełniony poszukiwaniem przygód w niebezpiecznych rejonach, przegrywaniem fortuny w kościanego pokera, potyczkami z oddziałami wroga, płazowaniem chudopachołków i nawlekaniem na pal pomiotów spaczonej magii. Po powrocie z nocnych bojów o bastion czeka na Ciebie gąsiorek miodu i mięsiwa skwierczące na ognisku - zadbają o to nasi etatowi oboźni, których w tym roku zabieramy ze sobą aż dwóch.

Czym byłaby Złota Wolność, gdyby nie było nam dane szanować samych siebie i swojego czasu? Nierzadko kładziemy głowy do snu dopiero o świcie, a co za tym idzie nie przepadamy za porannymi apelami i mamy w głębokim poważaniu starożytną sztukę musztry. Ale w ciągu dnia - a szczególnie w nocy - na leżenie do góry brzuchem nie masz się co nastawiać. Bycie kislevskim kawalerzystą niesie za sobą nie tylko przywileje, ale i obowiązki: a do tych będą należeć częste zbrojne wypady i bronienie własną piersią powiewającego nad bastionem imperialnego sztandaru.

W zeszłym roku pod naszym sztandarem zgromadziły się aż dwa tuziny lojalnych mężów i białogłowych - w tym roku i Ty możesz znaleźć się wśród nich!

Z naszych połączonych mocy narodził się on: Kapitan Przebranie! Dzięki bardzo obfitym, rozbudowywanym przez lata garderobom każdy z nas może się podzielić różnorodnymi elementami stroju i dodatkami. Za pomocą tych elementów jesteśmy w stanie przebrać i wyposażyć każdego. Oczywiście zachęcamy również do samodzielnych przygotowań: w tworzeniu kislevskiego stroju można się inspirować polsko-litewskimi sarmatami, zaporoskimi kozakami i mongolskimi tatarami. W poszukiwaniu przydatnych grafik i zdjęć zapraszamy na naszą grupę!

Najważniejszym elementem Twojego wyposażenia będzie szabla: na szczęście sklepy larpowe w ciągu ostatnich paru lat wprowadziły do swojej oferty więcej zakrzywionych ostrzy. Doskonale będzie komponowała się z tarczą - otrzymasz od nas wskazówki, jak wykonać ją samodzielnie, aby była bezpieczna i elegancka.


DOWÓDCA

Mateusz Wilczek

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Wilcza Kompania Najemna to zhierarchizowana, profesjonalna grupa zbrojna, złożona głównie z ciężkiej piechoty i kuszników, obecnie walcząca po stronie Imperium. Znana jest ze swoich ciężkozbrojnych pawężników w czarnych pancerzach.

Jednostka jest dedykowana szczególnie dla osób niebojących się wysiłku fizycznego, zdyscyplinowanych i umiejących działać w grupie, oraz których ego nie cierpi gdy muszą wykonywać czyjeś rozkazy. Zapewniamy ogromne wsparcie sprzętowe (pancerze płytowe, tarcze, broń, obóz, wspólne posiłki) oraz szkolenia dla nowych rekrutów. Można również liczyć na pełne wsparcie merytoryczne przed imprezą i wspieranie w zdobywaniu wyposażenia.

Jeśli chodzi o broń, wymagamy krótkiego/długiego miecza. Jeśli chodzi o strój to wymagamy butów i pełnego stroju (spodni + koszula/tunika), jednego a najlepiej dwóch pasów - wszystko to możliwie w kolorze czarnym.


DOWÓDCA

Robert Szatecki

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Najemnicy, mordercy, poszukiwacze przygód, wesoła zbieranina trzymana w ryzach twardą ręką dowódcy.

Każdy, kto wie co to dyscyplina i dobra zabawa - się u nas odnajdzie. Jednak zastrzegamy sobie prawo do sprawdzenia umiejętności adepta.

Jesteśmy kompanią najemną, barwną i hałaśliwą, pełna dowolność strojów i ras. To co nas wyróżnia to czerwone tarcze z głową białego gryfa.


DOWÓDCA

Maciej Idziorek

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Jej jasna dłoń wskazała na północny wschód i oto rozpoczęła się godzina ostatecznej próby. Wznieście miecze w imię męstwa, a śmiałkowie, których honor nie zaznał skazy i oręż w imieniu najjaśniejszej pani dumnie w dłoni dzierży dostąpią największej z łask. Święty Graal jest już prawie na wyciągnięcie ręki, a ten kto stanie nam na drodze wyściele naszą ścieżkę ku zwycięstwu.

W wędrówkę z nami niech wyruszy każdy, kto przed Panią Jeziora swego czoła chyli.

Wiara, honor i męstwo. Nie cofniemy się przed niczym, a kości tych, którzy próbowali nas zatrzymać ścielą pola bitew i przydrożne rowy. Nie wahamy się dobyć broni w słusznej sprawie. Jeśli nie boisz się stawać w obronie swoich ideałów, jesteś gotów poświęcić wszystko w imię Pani Jeziora i chcesz zasmakować feudalnych podziałów to witamy w naszych szeregach.

Przyjmujemy zarówno rycerzy jak i kapłanów, pielgrzymów czy też chłopów. Chcemy nadać obozowi niepowtarzalny i feudalny klimat, dlatego pozostawiamy wam dowolność odnośnie stroju tak długo jak utrzymany jest on w konwencji Bretońskiej. Ku chwale Pani Jeziora!


DOWÓDCA

Marek Abłasewicz

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Chłopi.
Zwerbowani... siłą. Dobytek... noszą na sobie. Walczą... by nie umrzeć. Imperator... słyszeli o nim jakieś opowieści. Ale najważniejsze są zbiory i ludowe obrzędy. Słabi duchem, ale mocni głową i nogami.

Lud prosty, a skory do zabawy. Lud, co nacisk kładzie na odgrywanie, a mały budżet. Lud chłopski, a wstydu nieznający.

Odzienie i uzbrojenie chłopskie, po przodkach, a znaleźne.


DOWÓDCA

Anna Peterkova

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Tarczowniczki – kobiety Norski.

Norska znana jest w świecie z najeźdźców, którzy nie boją się śmierci, a także z nieprzyjaznych terenów, pochłaniających zuchwałych podróżników na zawsze. Mało kto wie natomiast, że w sercu Norski, w jej osadach, pozostawionych samym sobie przez dzielnych mężczyzn, tętni życiem niespotykana siła – siła niezłomnych kobiet. Kobiety dawno już przestały wyłącznie wychowywać dzieci i dbać o gospodarstwo. Kobiety sięgnęły po miecze i zaczęły uczyć się walczyć. Kobiety utworzyły niespotykaną dotąd wspólnotę. Wypracowały śmiertelnie niebezpieczną i skuteczną formację i sięgnęły po władzę. Te piękne kobiety chcą więcej. Kobiety Norski.

To frakcja dedykowana dla kobiet, które nie boją się wyzwań. Tarczowniczki stanowią elitarną formację, którą charakteryzuje dyscyplina walki, mobilność i niezłomność. Jeśli jesteś pewna siebie, sprawna fizycznie, zadziorna i nie boisz się fizycznych starć, ten oddział jest dla Ciebie! Nauczysz się, jak walczyć w szyku, jak radzić sobie w pojedynkach indywidualnych z użyciem broni jednoręcznej i tarczy. W ramach oddziału, jak i poza nim, otrzymasz powiązania fabularne, które zostaną opisane na Twojej karcie postaci. W tym roku stawiamy także na fabularne życie obozowe, będzie więc miejsce na grę obyczajową.

Jeśli natomiast:

- nie lubisz wysiłku fizycznego,

- stan zdrowia uniemożliwia Ci fizyczne starcia,

- nie chcesz brać udziału w wielkiej bitwie,

- Twoja kondycja nie pozwoli Ci nawet udawać, że zmielisz na pył napotkanego przeciwnika,

to napisz do mnie, bo być może nie będziesz się czuła dobrze w tym oddziale. Przewiduję jednak pojedyncze wakaty dla niewalczących postaci, zatem może uda się przygotować Ci taką postać, abyś była jedną z Tarczowniczek 😉

Ubrania w klimacie nordyckich wojowniczek, czyli spodnie, koszule tuniki. Mile widziane elementy skórzane, jak karwasze, pasy czy naramienniki. Nie powinno zabraknąć też elementów ubioru ze zwierzęcych skór, choć nie jest to sine qua non Tarczowniczek. Każda uczestniczka powinna jednak zadbać o szczegóły, takie jak ciekawe spięcie włosów - np. z użyciem rzemieni czy wełny, warkoczyków itp. Wymagania konieczne to tarcza i miecz/topór.

DOWÓDCA

Łukasz Zielonka

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Wszelkiego rodzaju zielonoskórzy, Orkowie i Gobliny we wszystkich odmianach.

Lubisz bezpodstawną agresję? Mordowanie i palenie całych osad to dla Ciebie chleb powszedni? Zatem czujesz czym jest Waaaaaagh! Buszujemy po lesie uprzykrzając życie każdej żywej istocie, która się w nim znajdzie. To ziemia Orków, siła Gorka i spryt Morka pomogą nam pokonać każdego. Żywimy się ludzkim mięsem, przyrządzamy potrawkę z Krasnoluda, a Elfimi głowami gramy w zbijaka. Oddział dla ludzi o dobrej kondycji fizycznej i dużej tolerancji na pot.

Najprostszy rodzaj strojów jest przeznaczony dla prostych goblinów. Wystarczy, że nie będziesz świecić bladą skórą, umalujesz twarz, założysz kaptur i jesteś goblinem.

Orkowie z drugiej strony powinni być bardziej dopracowani, maski, malowanie skóry, zbroje, broń, innymi słowy opcja dla osób, które lubią przysiedzieć trochę nad strojem.


DOWÓDCA

Jędrzej Ziembiński

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

W ślad za armiami Norski i Imperium, pośród bitewnych pobojowisk podąża Wataha. Rekrutując się spośród pozostawionych na pewną śmierć, pod wodzą Wilczego Szamana, ocaleni raz jeszcze stają do bitwy o krainę, za której losy przyszło im przelać już raz krew. Sfora tych którzy winni być martwi, z furią rzucając się na swoich przeciwników, odpowiadają na wezwanie Jarla Północy.

Wataha to grupa klimatem bazujących na wilczej rodzinie wojowników północy, składa się z niedobitków ofiar rozszalałej wojny, w jakiś tajemniczy sposób ocalonych przez Wilczego Szamana i wcielonych do rodziny. Walczą z furią odpowiednią dla rozszalałych bestii, polując stadnie niczym wilki.

Wataha jest oddziałem dla osób wybierających pakiet statrowy po stronie Norski. Ekipa ma łączyć w sobie wszystko to co najlepsze w świecie Warhammera. Rytualne obrzędy, berserkerzy z Norski, oddawanie czci bóstwom chaosu, mroczna tajemnica, nordyccy wojownicy. To wszystko w luźnej formie wilczej rodziny, gdzie wszyscy żołnierze są braćmi, lojalnymi i oddanymi Wilczemu Szamanowi.

Stawiamy na klimat i dobrą zabawę. Oferujemy pomoc doświadczonej i zaangażowanej kadry, stworzymy razem bohaterów w których się wcielicie na larpie, wyjaśnimy jak odgrywać wykreowaną postać. Zapewnimy pełno niezapomnianych scen, w których będziecie uczestniczyć. Obok walk na pierwszej linii frontu największych bitew Imperium, doświadczycie obozowego życia, nocnych zwiadów, mrocznych obrzędów, no i przede wszystkim luźnego i braterskiego podejścia do zabawy.

Jako oddział do którego kierowani są gracze z pakietem startowym, zapewne większość z nas umundurowana będzie w wyposażenie zeń pochodzące. Przyszwa, koszula, spodnie i oczywiście odpowiednie ostrze. Dodatkowo zachęcamy do postarania się o klimatyczne i wygodnie buty, oraz przede wszystkim wszelkiego rodzaju wilcze gadżety, futra, kły itp. Warto też wyposażyć się w jakieś klimatyczne dodatki jak pas, bukłak czy nakrycie głowy (na polach bitew często świeci). No i oczywiście polecamy wypożyczenie tarczy do wprawiania się w szał bitewny (podobno potrzeba takową tarczę gryźć lub grzmocić w nią głową przez jakiś czas). Ze wszystkimi kwestiami oczywiście służymy pomocą.

  • ODDZIAŁ DLA POCZĄTKUJĄCYCH Z PAKIETEM STARTOWYM

DOWÓDCA

Piotr Czop

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Klan Rogów Malala - stado zwierzoludzi oddanych Malalowi, prowadzony przez dwa Wargory - zaciekle walczących o władzę "braci", którzy zaprzysięgnęli się Malalowi, istocie czystego Chaosu. Stado wyrusza z Drakwaldu w stronę Ostlandu, gdzie wciąż panuje wojna, kierowane radą szamanów, by zalać ludzkie ziemie krwią i siać zniszczenie.

Rogi Malala to doskonały wybór dla graczy, którzy cenią sobie zarówno dynamikę gry, luźną atmosferę koczowniczego obozu, lubią czynić destrukcje i w sercach mają Chaos. Frakcja nastawiona bardziej na aktywny tryb harcowniczy, wiele potyczek oraz masę odjechanych akcji w ramach zezwierzęcenia.

Zwierzoludzie to futro, rogi, głowy zwierząt, wszelkie wariacje na temat rogowacizny, preferowane stonowane kolory ciemne. Chcemy trzymać się strikte obrazu zwierzoludzi przedstawionych w figurkowym WHFB.


DOWÓDCA

Mikołaj Szczesny

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

"Rogaty Szczurze, dostrzeż nas!!!" Oddział czarnoszczurów z Mordheimu wysłany na powierzchnię, by walczyć w służbie Rady Trzynastu. Przez wieki owiani tajemnicą, chciwi szczuroludzie, działający w ciszy oraz ciemnościach, gotowi w każdym momencie zadać krytyczny cios nieuważnym. Opłaceni wysoką ilością spaczenia, który cenią ponad wszelkie inne skarby świata, przybywają zabijać ponownie. Pozbawieni litości oraz zasad moralnych mordercy. Skaveni! Tak, tak!

Oddział przeznaczony dla osób, które lubią skavenów oraz ich specyficzny klimat, a także dla tych, którzy uwielbiają grę nocą. Frakcja bardzo mobilna, nastawiona na lekkie uzbrojenie i sporą ilość ruchu - zwłaszcza późną, chłodną porą, kiedy trzeba przezwyciężyć nie tylko wroga, ale także wewnętrznego lenia nakazującego położyć się spać. Mile widziana umiejętność walki i sprawnego zabijania krasnoludów.

W skrócie: masz wyglądać jak szczur. Nie wymagamy szczególnej uniformizacji, albowiem sam wygląd skavena bez problemu jest w stanie go sklasyfikować i odróżnić od reszty osobników na polu walki. Jedyne, czego należy dopilnować, to stosownego nakrycia głowy, w postaci szczurzej maski, a także rąk i tułowia- dodatki takie jak pancerze, broń czy inne dodatki do stroju, leżą w indywidualnej gestii każdego gracza. Chcesz wyglądać jak umorusany gryzoń, który wypełzł z kanałów? Dobrze! Chcesz być odziany w nieco cięższą zbroję i dzierżyć równie ciężką broń? Też dobrze! Oczywiście, w razie jakichkolwiek wątpliwości, jesteśmy skłonni pomóc i służyć radą!


DOWÓDCA

Jarosław Rodzaj

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Oddział pod dowództwem Jarla Voldeliga składający się z żeglarzy, rybaków i luźnych osadników. Każdy znajdujący się tu człowiek, jak każdy Norsmen, wychowany jest do walki za swojego Jarla, do zdobywania bogactw i dalekich podróży za sławą i przygodą. Mężczyźni i kobiety z Klanu Czarnych Łodzi odpowiadają na wezwanie swojego Jarla Voldeliga i przybywają wraz z nim na kontynent swoimi czarnymi, potężnymi łodziami, by wypełnić jego wolę i wywiązać się ze złożonej mu przysięgi. Biada tym, którym przyjdzie stanąć im na drodze ...

Svarta Batar to dynamiczny oddział. Znajdujący się w naszych szeregach ludzie w dużej mierze to rekonstruktorzy oraz osoby pasjonujące się walką na broń białą. Każdy kto nie boi się wysiłku fizycznego, oraz używał kiedyś broni białej powinien dotrzymać nam kroku.

Lniane bądź bawełniane tuniki, spodnie lub szarawary, futra bądź skóry, to podstawowy strój każdego z nas. Do tego obowiązkowo klimatyczne buty, krótka broń biała jak miecze lub topory, oraz duże okrągłe tarcze. Nie pogardzimy lekkimi i ciężkimi pancerzami w klimatach Norsmenów w WH, a także mile widziane opancerzenie Wikingów, skórznie, kolczugi, lamelki.


DOWÓDCA

Marcin Korodaj

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

>>Niech nas mają za tchórzy i wariatów. Nie doceniają nas. Zobaczymy, jak na tym wyjdą... KICAJMY KRÓLIKI!<<
Króliki Chaosu, prowadzone przez Jarla Varga który, próbując odbudować swój dawno zniszczony klan, rekrutuje wszelakich wyrzutków Norskiej. Zrzut bękartów, wyrzutków i uciekinierów przed własną przeszłością, u którego samoironia i satyra są na porządku dziennym. Lecz i walka o władzę jest młodemu klanowi nie obca.

Jesteśmy oddziałem luźnym, skierowanym do ludzi, którzy potrafią się nabijać sami z siebie i nie biorą wszystkiego zbyt na serio, jednocześnie nie wypadając z klimatu: tu naśmiewając się z innych klanów, tam nadając swojemu jarlowi ksywkę „Królik”. Odnalazłby się wśród nas każdy lekkoduch chcący w zabawny sposób poklimacić i zagrać. Króliki sobie pomagają, więc oferujemy też pomoc podczas formułowania i wymyślania sobie fabuły – razem tworzymy nasze karty postaci.

W króliczym stylu kicamy po lesie, stosując partyzancki styl walki – a naszych wrogów karmimy stalą i marchewką.

Jako że jesteśmy młodym klanem, który przyjmuje w swoje szeregi każdego wyrzutka norskiej, nie mamy zbyt wielu wymagań co do stroju i uzbrojenia.

Wygląd w klimacie wikingowym mile widziany byle by kolory były naturalne i stonowane. Naszym znakiem rozpoznawczym są futerka, łapki z królika (które też mogą być sztuczne) i tym podobne. Mutacje wszelkiego rodzaju także są mile widziane.

Wybór broni pozostawiamy każdemu indywidualnie – póki czujesz się swobodnie z tą bronią i nie wybijesz komuś oka, to nią walcz. A jak jesteś niepewny/a to się z nami skontaktuj, z chęcią pomożemy.


DOWÓDCA

Olaf Czerwony

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Dowódcą oddziału jest czempion Khorna. Gromadzi on wokół siebie wojowników północy, którzy odpowiedzieli na wezwanie bogów i ruszyli na pustynie chaosu. Służymy Panu Czaszek, który nieustannie łaknie krwi wrogów i własnych czempionów. Ruszamy więc znów na południe nasycić naszego boga śmiercią. Jesteśmy szalenie odważni, czasami po prostu szaleni. Nie zważając na śmierć własną i towarzyszy pragniemy tylko rozlewać krew. I mogę Wam obiecać że rozlejemy jej wiele. Potrzebujemy pancernych braci, zwinnych zabójców, podstępnych szpiegów i uzdolnionych szamanów.

Przesiąkniesz duchem Warhammera, spojrzysz w oczy mrocznego bóstwa chaosu i poczujesz smak sztucznej krwi. Jeśli pomożesz w organizacji tego oddziału i wspólnej gry to nie będzie bardziej epickiej grupy na tym LARPie! No może Zielonoskórzy, ale kto im dorówna.

Żeby to wszytko mogło się udać potrzebujemy przynajmniej 10 osób: wojowników, szamanów, zwiadowców - szpiegów, postaci "niechętnie walczące" (jeśli chcą dołączyć to zapraszamy) mogą obsługiwać ołtarz ofiarny i kuchnię - w sumie powiązane.

Będą walki o hierarchię w oddziale, będą wyprawy po niewolników i krwawe ofiary z pojmanych jeńców. Będą misje szpiegowskie. Będą epickie opowieści i mroczne obrzędy.

Masz zbroję płytową lub piankową zbroję chaosu? To super, będziesz pierwszy w natarciu. Chyba, że dasz się wyprzedzić zwinnym zabójcom, którzy pobiegną na wrogów w skórach i przeszywanicach. Gorąco Ci w zbroi? Możesz w szale bitewnym rozlewać krew wrogów z gołym torsem pokrytym malunkami. Nie idźmy dalej, spodnie i buty wskazane.

No i #KupHełm, przyda Ci się też miecz lub topór. Tarcza? Możesz wziąć jak chcesz ją targać za sobą ale po co szaleńcowi tarcza?


DOWÓDCA

Maksym Mikołajczyk

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Nasz klan posiada długą tradycję, w której prym wiodą sławni z swego rzemiosła wojowie. Od wielu lat bierzemy czynny udział w najazdach i wyprawach zbrojnych, łupiąc i grabiąc inne kraje. Jeżeli interesuje Cię droga wojownika i związana z nią chwała, to Twoje miejsce jest u nas w klanie. Nie interesują nas zbytnio rozgrywki polityczne. Jeżeli mamy zapewnione łupy i możliwość dobrej wojaczki, to ruszamy w bój.

Jesteśmy luźnym oddziałem bez zbytniej fabularnej spiny. Nastawiamy się na walkę, nie politykę i knucie.

"Typowy ciuch fantasowego wikinga to podstawa. Poza tym zachęcamy do uzbrajania się w kolczugi, lamelki i pasujące do klimatu, mroczne zbroje płytowe.

Jedynym wymaganiem dotyczącym stroju jest kaptur w klasycznym, wczesnośredniowiecznym kroju w barwach klanu - zieleń i biel (więcej szczegółów w grupie na FB)."


DOWÓDCA

Michał Stachowiak

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Dębowe Tarcze odpowiadają na wezwanie do walki tak samo jak w poprzednich latach. Klan jest sztywno shierarchizowany, poświęcony regularnym szkoleniom i posiadającym silne więzi rodzinne między swoimi członkami. Jesteśmy formacją wojenną Norsemenów z frakcjami o zróżnicowanym uzbrojeniu i opancerzeniu. Stawiamy na kompletne życie obozowe ze strzeżonym, ogrodzonym terenem i własną kuchnią.

Wszyscy zainteresowani relacjami w wielkiej rodzinie, regularnymi szkoleniami, prymitywnymi rytuałami, wykonywaniem misji i wieloma walkami, mogą spróbować swoich szans, by napić się z nami miodu i zyskać chwałę w naszych barwach. Może oprócz tych, którym brakuje jednej kompletnej lub mają dodatkową głowę.

Nie jesteśmy grupą rekonstrukcyjną, ani nie opieramy się całkowicie na mainstreamowym wizerunku wikingów. Czerpiemy z funkcjonalności oryginalnego wyposażenia ludów ziemskiej północy Europy, dodając do tego solidną dawkę elementów charakterystycznych dla WFB.

Lniana lub wełniana odzież codzienna. Skórzane, futrzane, kolczugowe lub lamelowe zbroje do walki. Wszystko w północnym stylu z odrobiną młotkowej przesady. Podstawowa, neutralna barwa to brąz lub naturalne kolory tkanin, ale sugerowane kolory i dodatki różnią się w zależności od frakcji w klanie.


DOWÓDCA

Łukasz Krywult

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Oddział Bankende na wieść o przybyciu Einaara II wyruszył walczyć o należne im ziemie. Oddział składa się z wojów pochodzących z najzimniejszych zakątków Norski, więc pierwszy raz w życiu mogą ściągnąć grube płaszcze.

Warto dołączyć z tego powodu, że jesteśmy nastawieni głównie na walkę i wędrówki. Ogumienie grupka dla osób "hardkorowych".

Jedyne wymagania na ten czas to strój w którym będzie się gracz dobrze czuł i nie będzie mu sprawiał problemów podczas poruszania się. Co do symboli to jeszcze na grupie na Facebooku się dogadamy.


DOWÓDCA

Andrzej Urbański

NAZWA ODDZIAŁU

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA NOWYCH UCZESTNIKÓW

OTWARTOŚĆ ODDZIAŁU NA UCZESTNIKÓW Z ZAGRANICY

Jesteśmy z plemienia Aghols z dalekiej północy, gdzie Norska jest ciepłym i spokojną krainą. Stanowimy załogę okrętu, który tuż przed przybiciem do brzegu Norski rozbił się na rafach. Urodziliśmy się pod gwiazdą chaosu i każdy nasz czyn robimy, by być zauważonymi przez Szepczącego W Ciemnościach.

Jesteśmy wojownikami, lubimy się dobrze zabawić - szczególnie z jeńcami. Dobrze będą się czuły osoby bardzo aktywne, dynamiczne nie stroniące od bitki, wypitki i potrafiące na zaraz improwizować różne obrzędy i rytuały.

Kierujemy się wyglądem maruderów chaosu z gry bitewnej, co oznacza prawie bieganie na golasa z niewielką ilością gadżetów. Krzykliwe, wyzywające kolory - róże, fiolety, malunki na ciele.

ZGŁOŚ SWÓJ ODDZIAŁ WYPEŁNIAJĄC FORMULARZ

Subskrybuj nas i bądź na bieżąco

BATTLE QUEST

A tak wyglądała przygoda na pierwszej, drugiej i trzeciej edycji!

Battle Quest - Polish Battle Larp Warhammer2015
Battle Quest - Polish Battle Larp Warhammer2016
Battle Quest - Polish Battle Larp Warhammer2017

Bilety jak zawsze można zakupić w naszym sklepie internetowym

GALERIA


ORGANIZATORZY


GŁÓWNY ORGANIZATOR

DANE FIRMY

ul. Powstańców 34
48-250 Głogówek
NIP: 7551902423
REGON: 360946089

KONTAKT

www.5zywiolow.com
facebook.com/5zywiolow
biuro@5zywiolow.com
tel. 48 660 207 606

Dastin WawrzyniakKoordynator Battle Questa
Dominik WawrzyniakKoordynator 5 Żywiołów
Bartek ZiołoScenariusz
Piotr SawickiScenografia
Krzysztof MajScenariusz

PARTNERZY

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? MASZ PYTANIA? PISZ!