5Żywiołów > Blog

Marchia Czarnoborza – przybysze z mrocznej puszczy

Marchia Czarnoborza – przybysze z mrocznej puszczy

Przydomek: Wampiry

#intrygi #polityka #zagadki

Historia:

Czarnoborze jest najnowszym terytorialnym nabytkiem Królestwa – w skład jego ziem Marchia weszła niecałe pół wieku temu. Przypieczętowaniem traktatu między królem Sędziwojem II Długobrodym a wojewodą Zdravko Vukovicem było zaaranzowane małżeństwo między ich pierworodnymi dziećmi, czteroletnim Gniewomirem i sześcioletnią Jovanką (wersja angielska: sześcioletnią Gniewomirą i czteroletnim Jovanem)

Mieszkańcy Królestwa nie wiedzą wiele o Czarnoborzanach – a oni sami nie są bynajmniej zainteresowani rozwiewaniem półprawd i mitów, które od wieków opowiadali ich zachodni sąsiedzi z Ossorio i Riccolante. Prawdą jest, że typowy Czarnoborzanin jest, przynajmniej wobec obcych, człowiekiem małomównym i nieufnym, a gęste lasy tej krainy kryją w swoich gąszczach mnóstwo tajemnic, ale w opowieściach o czarnoborskich wampirach, żywiących się krwią dziewic czy mieszkających w leśnych ostępach wilkołakach można włożyć między bajki. Z drugiej jednak strony – sami Czarnoborzanie, raczej niechętni obcym kupcom czy podróżnikom węszącym w pobliżu ich kopalni, bynajmniej nie dementują takich plotek, odpowiadając na nie co najwyżej pobłażliwym uśmiechem i w zamyśleniu kiwając głowami. Niezaprzeczalnym faktem jest, że nie warto ufać słowu czarnoborzanina, a zamiłowanie czarnoborskiej szlachty do intryg i zakulisowych manipulacji jest wręcz przysłowiowe. 

Lasy Czarnoborza dostarczają wielu towarów, którymi handluje Marchia: drewna na maszty i poszycia okrętów, zwierzęcych skór i futer czy przepysznego leśnego miodu, ale głównym źródłem bogactwa prowincji są jej kopalnie. W Czrnoborzu wydobywa się nie tylko żelazo, miedź i cynę, ale przede wszystkim – złoto i srebro.

Wygląd i wyróżniki wizualne:

Czarnoborzanie nie ulegają napływającym z Królestwa modom i ubierają się nadal zgodnie z wielkowiekowa tradycją – w długie, powłóczyste szaty w stonowanych, ciemnych kolorach (dominują czernie, brązy, szarości i granaty). Od czasu do czasu pojawia się jakiś akcent kolorystyczny, ale jest to raczej drobny detal, niż cała sztuka odzieży. W modzie czarnoborskiej, zarówno męskiej jak i kobiecej, dąży się do zakrycia całego niemal (poza dłońmi i twarzą) ciała. 

Wyjątkiem, zarówno jeżeli chodzi o skromność jak i o kolorystykę, są nakrycia głowy. Jeżeli Czarnoborzanin nie ma skomplikowanej, długo układanej fyzury, albo przepysznej peruki, na pewno nosi dziwaczne (według standardów Królestwa) i często bardzo kolorowe nakrycie głowy.

Imiona i nazewnictwo:

Imiona i nazwy w Marchii Czarnoborza powinny się kojarzyć z tymi używanymi na Bałkanach, południowosłowiańskimi.

Przykładowe imiona kobiece:

Anka, Bojana, Dubravka, Emilija, Jadranka, Jagoda, Katica, Ksenija, Marica, Milanka, Nada, Sanja, Tena, Vesna, Vlasta, Żelijka

Przykładowe imiona męskie:

Andrija, Ante, Boris, Branko, Darko, Dragan, Franjo, Ivan, Josip, Krsto, Matej, Milan, Nebojsa, Pavo, Radovan, Slobodan, Tomislav, Vink, Zdravko

Inne krainy w oczach Czarnoborzan:

Księstwo Ossorio: 

Honorowi do obrzydzenia, stanowczo zbyt wielką wagę przywiązują do dotrzymywania słowa danego obcym i do wszystkich tych rycerskich bzdur, nie doceniając znaczenia przebiegłości i działania w mroku. Ale znają i cenią więzy krwi i rozumieją, że hierarchia to ważna rzecz. A w dodatku w zawsze bronili władców królestwa – a w tych, którzy zasiądą na tronie płynie już nasza krew.  

Hrabstwo Szafirowej Wyspy:

Złodzieje, zbóje i co najgorsza – ludzie bez rodzin i korzeni, których da się oszukiwać jak małe dzieci. Ich krzykliwe ubiory są równie nie do przyjęcia jak ich paskudne maniery. Niech sobie siedzą na morzu i nie próbują stawiać stóp na stałym lądzie – a szczególnie na tym, który należy do nas.

Wolne Miasto Glassburg:

Nudne liczykrupy. Nie doceniają znaczenia tradycji i stawiają umowy i kontrakty ponad wierność rodzinie. Chcieliby zarabiać na naszych lasach i kopalniach, więc stale przysyłają do nas rozmaitych szpiegów. Ale nie da się nie doceniać ich mądrości – dobrze byłoby widzieć więcej naszej młodzieży na ich Uniwersytecie. I mają nienajgorsze wyczucie mody.

Hrabstwo Riccolante:

Hałaśliwa hałastra. Krzykliwe pstrokate pawie, bez krzty szacunku dla innych. A wynajmowanie własnej młodzieży, by za pieniądze przelewała krew i umierała w wojnach innych ludzi to wręcz abominacja. Nigdy ich nie zrozumiemy.

Inne:

Czarnoborzanie ponad wszystko cenią rodzinę i więzy krwi. O ile są mistrzami oszustwa i intrygi, to oszukanie, choćby w najdrobniejszej kwestii, członka własnej rodziny, jest dla nich wręcz świętokradztwem.

Podziel się tym postem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.